piątek, 11 kwietnia 2014

Wózek :)

Opowiadałam o koszyku w kształcie wózka. Robiło się całkiem fajnie coraz bardziej podoba mi się to wyplatanie. Problemem mogą być "rurki". Kiedyś próbowałam namówić na zrobienie ich moją rodzinę ale skończyło się na tym,  że dziecko wykonało ich aż cztery a mąż całe dwie i się poddali :) Ja byłam twarda i trochę sobie narobiłam. Teraz mogę sobie powyplatać. Efekt tego wyplatania pozostawiam do oceny. W pierwszej kolejności powstało coś takiego


A następnie już całkiem fajny koszyk "wózek" . To dzięki Pani Ani. 



                                                  
A to moje "inne" koszyki oba razem :)



poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Gorsecik

Jak już pisałam dzięki Pani Ani (http://aniainspiruje.blogspot.com) podjęłam wyzwanie utworzenia koszyka w kształcie "gorsetu". Chwilę to trwało ale już jest. Dziecko nie dało mi ukończyć koszyka własnoręcznie. Bardzo chciała mieć wkład własny. Mama zatem wyplotła taki oto kosz a Dziecko zrobiło resztę :)




 Wyszło naszym zdaniem całkiem fajnie a w przygotowaniu jest już następny projekt od Pani Ani a mianowicie  "dziecięcy wózek".


czwartek, 3 kwietnia 2014

Idą święta

Jak się grzebie po internecie to się i dogrzebie. Znalazłam extra blog dla tych co lubią rękodzieło. Autorką tego bloga jest pani Ania, która zaraża swoim kunsztem. Dla tych którzy chcą się przekonać o czym mówię podaję link http://annakrucko.blogspot.com lub http://aniainspiruje.blogspot.com . Na tych stronach można obejrzeć niesamowite rzeczy stworzone przez Panią Anię, jak też skorzystać ze świetnych kursów pokazujących jak wykonać różne prace. Można też skorzystać i szybko odnaleźć ten blog za pomocą linku zamieszczonego u mnie na mojej liście blogów.
Ja na początek postanowiłam  wykonać stroiczki na Wielkanocne Święta oraz koszyk.


Może nie są tak misternie wykonane  jak u Pani Ani ale są moje :)  Zrobiłam też stroik na ścianę

oraz pracę wymagającą większego zaangażowania a mianowicie koszyk a do niego wielkie jajko :)


Skorzystałam też z kursów Pani Ani i zrobiłam Gorset oraz wózek. Gorset już zrobiłam, ale nie mam jeszcze zdjęć a wózek jest na ukończeniu. Jak tylko zrobię do końca to wstawię jak extra wyszły. 



środa, 19 marca 2014

Studniówka

Kiedy Dziecko przychodzi i ma wątpliwości, że czy pójdzie na Studniówkę bo ..."nie mam co na siebie włożyć"... to ogromne wyzwanie dla mamy a kiedy nie ma odpowiednich dodatków to wyzwanie nie mniejsze. :) Mnie też to dopadło. I cóż, trochę sznurków kilka koralików i powstało COŚ co Dziecko określa mianem "kolii".  
Pierwszy etap pracy nie wyglądał dobrze, ale mam wrażenie, że  nie wyszło najgorzej. Dziecko było zadowolone a to najważniejsze.

Dodam nieskromnie, że kamea w centralnym miejscu kolii to też efekt mojej pracy. A to efekt końcowy


Ale w tym momencie powstał  następny problem :( a co na uszy. Tu już pomógł internet. Znalazłam kolczyki, które od pierwszego wejrzenia weszły mi w oczy. Oto one - czyż nie są śliczne.
Zabrałam się do pracy. Nie chciałam identycznych. Miały być podobne ale zachować swój urok czy wyszło...




niedziela, 16 marca 2014

Pędzlem malowane

Minęły niestety te czasy, kiedy to moja rodzinka łapała za pędzelki i jedno przez drugiego próbowało swoich sił dopingując pozostałych. Tak jak już pisałam preferowaną techniką mojego dziecka jest szkic, ale w naszych zdjęciowych archiwach znalazłam i inne perełki. 
 
 To jest właśnie chyba jedyna zachowana "perełka " mojego Dziecka a mąż woli "kolorowe kredki" ale i jemu zdarzyło się chwycić za pędzel. Myślę, że całkiem udane debiuty. Szkoda że nie ma kontynuacji.


piątek, 14 marca 2014

Wiośniano


 Kiedy Dziecko wraca "ze spaceru po mieście" zawsze zastanawiam się co ty razem będzie jej inspiracją. Najczęściej jest wiesz ... "wiesz co widziałam " a później ... "zrób mi, zrób mi, pleas" i oczy jak u kota ze "Shreka".
Kiedyś spacerując po mieście zobaczyła takie oto widoki


po czym pojawiła się w domu z wykonanymi własnoręcznie zdjęciami oraz znajomym już tekstem tekstem.
Cóż było robić :) Spróbowałam  się zmierzyć z tym zadaniem a efekt jaki udało mi się uzyskać jest taki


środa, 12 marca 2014

Piracka skrzynka

Ten projekt powstał na zaliczenie semestru. Dziecko miało straszny dylemat co przygotować. Z elementów które były w domu "w oczy"  wlazł plastikowy kuferek. Problem polegał na tym, że trzeba było wybrać temat przewodni oraz metodę jak ukryć elementy podtrzymujące bukiet. Dziecko cały czas miało wątpliwości typu "to się nie uda" oraz "na pewno mi nie wyjdzie". Po jakimś czasie stanęło na... bukiet zaręczynowy w "pirackiej skrzyni". 
Oto efekt